Co znajdziesz w artykule?
- Roboty dodatkowe i roboty zamienne: czym różnią się te pojęcia?
- Dlaczego różnica między robotami dodatkowymi a zamiennymi ma znaczenie dla wynagrodzenia?
- Roboty dodatkowe bez aneksu: czy można dochodzić zapłaty?
- Jak zamawiający i wykonawcy mylą te pojęcia i jakie są tego skutki?
- Roboty zamienne i dodatkowe w zamówieniach publicznych: dodatkowe ograniczenia
- Co warto zrobić, zanim spór trafi do sądu
Na budowie zmienia się niemal wszystko: warunki gruntowe, dostępność materiałów, decyzje inwestora, błędy w projekcie. Wykonawcy wykonują dodatkowe lub zmienione prace, a potem okazuje się, że zamawiający odmawia zapłaty, powołując się na ryczałt albo brak aneksu. Kluczowe pytanie brzmi: czy te prace to roboty dodatkowe, czy zamienne? Od odpowiedzi na nie zależy, czy wykonawca ma szansę na dodatkowe wynagrodzenie.
Roboty dodatkowe i roboty zamienne: czym różnią się te pojęcia?
Roboty dodatkowe to prace, których zakres nie był przewidziany w pierwotnej umowie. Wykraczają poza to, co strony uzgodniły: są to świadczenia wykonywane poza istniejącym zobowiązaniem, niezbędne do prawidłowego ukończenia inwestycji lub wynikające ze zmienionych warunków budowy. Wykonawca realizuje je poza umówionym zakresem.
Roboty zamienne natomiast polegają na czymś innym. Zakres prac pozostaje ten sam, zmienia się tylko sposób ich wykonania: inna technologia, inne materiały, inne urządzenia. Cel jest identyczny jak w pierwotnej dokumentacji, zmienia się jedynie droga do jego osiągnięcia. Ani Kodeks cywilny, ani ustawa Prawo zamówień publicznych nie zawierają ustawowej definicji robót zamiennych. Ukształtowała ją praktyka budowlana i orzecznictwo.
Można powiedzieć to tak: roboty dodatkowe poszerzają zakres umowy, roboty zamienne go modyfikują, nie poszerzając. To proste rozróżnienie ma fundamentalne konsekwencje finansowe i prawne.
Dlaczego różnica między robotami dodatkowymi a zamiennymi ma znaczenie dla wynagrodzenia?
Konsekwencje finansowe są zupełnie inne w każdym przypadku.
Przy robotach dodatkowych wykonawca co do zasady może domagać się dodatkowego wynagrodzenia, bo wykonał coś, czego umowa nie obejmowała. Prawo uznaje, że za nowe świadczenie należy się nowe wynagrodzenie.
Przy robotach zamiennych sprawa jest bardziej złożona. Jeśli wynagrodzenie umowne jest kosztorysowe, zmiana technologii lub materiału wpłynie na ostateczne rozliczenie. Jeśli strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe, sytuacja wykonawcy jest trudniejsza. Zgodnie z art. 632 § 1 Kodeksu cywilnego, przy wynagrodzeniu ryczałtowym wykonawca nie może żądać jego podwyższenia, nawet jeżeli w chwili zawarcia umowy nie mógł przewidzieć rozmiaru ani kosztów prac. To tak zwana zasada niezmienności ryczałtu. Roboty zamienne mieszczą się w ramach pierwotnego zakresu, a skoro ryczałt obejmuje cały uzgodniony zakres, zamawiający ma silny argument, by twierdzić, że dodatkowe koszty wykonawca powinien był wkalkulować.
Wyjątek istnieje, ale wymaga spełnienia konkretnych przesłanek. Art. 632 § 2 Kodeksu cywilnego przewiduje, że jeżeli wskutek nieprzewidywalnej zmiany stosunków wykonanie prac groziłoby wykonawcy rażącą stratą, sąd może podwyższyć ryczałt lub rozwiązać umowę. To wyjście ostateczne, nie standardowe narzędzie rozliczeniowe.
Roboty dodatkowe bez aneksu: czy można dochodzić zapłaty?
W praktyce schemat jest następujący: pojawiają się nieprzewidziane prace, wykonawca je realizuje, zamawiający o tym wie, niekiedy uczestniczy w uzgodnieniach. Aneks do umowy nie zostaje jednak podpisany. Przy końcowym rozliczeniu zamawiający odpowiada: nie było aneksu, nie płacimy.
Brak aneksu nie przekreśla automatycznie roszczenia o zapłatę, ale zasadniczo utrudnia dochodzenie wynagrodzenia w sądzie. Wykonawca musi wykazać trzy rzeczy naraz: że wykonał prace wykraczające poza pierwotny zakres umowy, że prace te były niezbędne, oraz że zamawiający o nich wiedział i co najmniej milcząco je akceptował. Najtrudniejszy element to dowód wysokości wynagrodzenia za konkretne pozycje robót, ich rzeczywisty zakres ilościowy i wartość. Braki dokumentacyjne mogą tu zniweczyć nawet uzasadnione roszczenie.
Warto też pamiętać, że wykonawca, który dostrzeże wadliwość dokumentacji dostarczonej przez inwestora lub okoliczności mogące przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót, ma obowiązek niezwłocznego zawiadomienia inwestora. Obowiązek ten wynika wprost z art. 651 Kodeksu cywilnego. Zaniechanie go może osłabić pozycję procesową wykonawcy.
Jak zamawiający i wykonawcy mylą te pojęcia i jakie są tego skutki?
Błąd w kwalifikacji prac jest w praktyce bardzo częsty i kosztowny. Poniżej kilka typowych scenariuszy:
- Zmiana technologii izolacji fundamentów. Projekt zakładał izolację tradycyjną, ale warunki gruntowe wymusiły technologię iniekcji. Zakres prac pozostał ten sam: izolacja fundamentów. To roboty zamienne. Wykonawca, który napisze w piśmie do inwestora, że wykonał „roboty dodatkowe”, może napotkać zarzut, że umówiony ryczałt je pokrywa.
- Dodatkowe pale fundamentowe. Projekt ich nie przewidywał, geolog wykrył nośne grunty dopiero po wykopaniu. Zakres umowy nie obejmował pali. To roboty dodatkowe, za które wykonawca może domagać się osobnego wynagrodzenia.
- Zmiana okien na trójszybowe. Inwestor w trakcie budowy decyduje się na lepszy pakiet szybowy. Okna są w projekcie, zmienia się tylko parametr. To roboty zamienne. Wynagrodzenie zależy od treści umowy i rodzaju przyjętego ryczałtu.
- Instalacja dodatkowej klimatyzacji w pomieszczeniach nieujętych w projekcie. Nowe pomieszczenia, nowy zakres. To roboty dodatkowe.
Błędna kwalifikacja na etapie realizacji prowadzi do sporów, które bywają kosztowne: zarówno pod względem czasu, jak i pieniędzy. W sprawach sądowych dotyczących robót budowlanych to właśnie kwestia kwalifikacji prac i udowodnienia ich wartości najczęściej decyduje o wyniku.
Roboty zamienne i dodatkowe w zamówieniach publicznych: dodatkowe ograniczenia
W kontraktach realizowanych w reżimie Prawa zamówień publicznych zasady są jeszcze bardziej rygorystyczne. Ustawa co do zasady zakazuje istotnych zmian umowy w stosunku do treści oferty, na podstawie której wybrano wykonawcę. Zmiana umowy jest możliwa bez nowego postępowania przetargowego wyłącznie w przypadkach określonych w art. 455 Prawa zamówień publicznych, między innymi gdy roboty dodatkowe są niezbędne do prawidłowego wykonania zamówienia podstawowego i spełnione są szczegółowe warunki ustawowe.
Roboty zamienne w zamówieniach publicznych mogą być z kolei wprowadzone aneksem do umowy, pod warunkiem że zostały przewidziane przez zamawiającego już w dokumentach zamówienia i nie powodują zmiany ogólnego charakteru umowy. Przekroczenie tych granic naraża zamawiającego publicznego na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych, a wykonawcę na ryzyko, że koszty dodatkowych prac nie zostaną pokryte w żaden sposób.
Co warto zrobić, zanim spór trafi do sądu
Najważniejsza zasada jest prosta: każdą zmianę zakresu robót należy precyzyjnie zakwalifikować i udokumentować, zanim prace zostaną wykonane. Dobra praktyka to:
- Pisemne zgłoszenie zamawiającemu konieczności wykonania prac poza zakresem umowy, ze wskazaniem przyczyny i szacowanego kosztu.
- Wyraźne rozróżnienie w korespondencji, czy chodzi o roboty dodatkowe (nowy zakres), czy zamienne (zmiana sposobu realizacji).
- Potwierdzenie zgody zamawiającego w formie pisemnej, przed przystąpieniem do prac.
- Bieżące prowadzenie dokumentacji: dziennik budowy, protokoły konieczności, kosztorysy, zdjęcia, korespondencja mailowa.
- Dążenie do podpisania aneksu, zanim prace zostaną odebrane i rozliczone końcowo.
Dobra dokumentacja to w sporze budowlanym często więcej warta niż najlepszy argument prawny. Sąd musi mieć na czym oprzeć wyrok, a biegły sądowy potrzebuje danych, żeby wyliczyć wartość robót.
Jeżeli masz wątpliwości, jak zakwalifikować prace wykonane na Twojej budowie, spierasz się z zamawiającym o zapłatę za roboty wykraczające poza umówiony zakres lub szukasz wsparcia przy konstruowaniu umowy, która minimalizuje ryzyko takich sporów, zapraszamy do kontaktu z kancelarią PRAEVIA: biuro@praevia.pl, tel. 514 383 268.
Masz podobny problem w swojej inwestycji? Skontaktuj się z nami: biuro@praevia.pl, tel. 514 383 268. Więcej informacji: https://praevia.pl/