Radca Prawny Pruszcz Gdański | Praevia

Miarkowanie kary umownej za opóźnienie w robotach budowlanych

Co znajdziesz w artykule?

Inwestor nalicza karę umowną za każdy dzień opóźnienia. Po trzech miesiącach kwota urasta do poziomu, który przekreśla rentowność całego kontraktu. Wykonawca wie, że opóźnienie nastąpiło, ale nie z jego winy, a kara nie ma nic wspólnego z rzeczywistą stratą inwestora. Czy musi płacić w pełnej wysokości? Niekoniecznie. Polskie prawo przewiduje mechanizm, który w takiej sytuacji może działać na korzyść wykonawcy: miarkowanie kary umownej.

Czym jest miarkowanie kary umownej i kiedy w ogóle wchodzi w grę

Kara umowna to zryczałtowane odszkodowanie. Jej zasadniczą cechą jest to, że wierzyciel może jej żądać bez wykazywania rzeczywistej szkody. Wystarczy samo niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania, w tym przekroczenie terminu. To duże uproszczenie dla inwestora, ale jednocześnie poważne ryzyko dla wykonawcy, zwłaszcza przy długotrwałych inwestycjach, gdzie kary naliczane są dzień po dniu.

Miarkowanie to sądowe obniżenie wysokości kary umownej. Podstawą jest art. 484 § 2 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeżeli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane, dłużnik może żądać zmniejszenia kary umownej, a to samo dotyczy wypadku, gdy kara umowna jest rażąco wygórowana. Są to dwie odrębne przesłanki. Wystarczy spełnienie jednej z nich.

Kluczowe zastrzeżenie: dłużnik musi aktywnie żądać zmniejszenia kary umownej, sąd nie działa w tym zakresie z urzędu. Wykonawca, który nie podniesie tego zarzutu we właściwym momencie, traci możliwość skorzystania z tej instytucji.

Pierwsza przesłanka miarkowania: zobowiązanie wykonane w znacznej części

Wyobraź sobie kontrakt na budowę hali magazynowej. Wykonawca zrealizował 90% zakresu robót, oddał obiekt z czterotygodniowym opóźnieniem. Inwestor nalicza karę za 28 dni, co przy wysokiej stawce dziennej daje kwotę zbliżoną do całego zysku wykonawcy z kontraktu. Właśnie w takich sytuacjach sąd może zastosować miarkowanie na podstawie pierwszej przesłanki.

Przesłanka wykonania zobowiązania w znacznej części nie ma precyzyjnej definicji ustawowej. Przepis nie wskazuje, jaki stopień wykonania należy uznać za znaczną część, pozostawiając tę ocenę sądowi. W orzecznictwie przyjmuje się, że chodzi o wykonanie istotnej, przeważającej części świadczenia, nie zaś marginalne czy symboliczne. Musi to być sytuacja, w której dłużnik spełnił większość ciążących na nim obowiązków, a nienależyte wykonanie dotyczy jedynie fragmentu umowy.

Jeżeli wykonawca zrealizował większość robót, a uchybienie dotyczy jedynie niewielkiego fragmentu inwestycji lub krótkiego opóźnienia, sąd może uznać, że pełna kara byłaby nadmierna i obniżyć jej wysokość. W praktyce budowlanej ta przesłanka pojawia się najczęściej właśnie w sporach o opóźnienie przy zaawansowanych kontraktach, gdzie obiekt jest technicznie gotowy, toczą się odbiory lub drobne prace wykończeniowe, a kara nadal narasta.

Druga przesłanka miarkowania: kara rażąco wygórowana

To przesłanka stosowana częściej i dająca szersze pole do działania. Zwrot „rażące wygórowanie” świadczy o tym, że miarkowanie winno mieć miejsce wyjątkowo, tylko wtedy, gdy kara umowna będzie nie tylko wygórowana, ale wygórowana rażąco, czyli w taki sposób, że system prawa nie może tolerować jej dysproporcji w stosunku do słusznych interesów wierzyciela.

Sądy oceniają stopień wygórowania przez pryzmat kilku kryteriów. Najbardziej ogólnym wyznacznikiem jest stosunek pomiędzy wysokością kary a wartością całego zobowiązania głównego, odniesienie do wartości świadczenia spełnionego przez dłużnika z opóźnieniem oraz porównanie jej z wartością szkody powstałej po stronie wierzyciela.

W praktyce sądy biorą pod uwagę między innymi:

  • brak lub znikomą szkodę po stronie inwestora: brak szkody lub jej niewielka wysokość po stronie wierzyciela może być jednym z kryteriów i przesłanek decyzji w przedmiocie miarkowania kary umownej na podstawie art. 484 § 2 k.c.
  • dysproporcję kary do wartości kontraktu: sądy szeroko korzystają z przysługującego im uprawnienia do miarkowania kary umownej, jeżeli jej wysokość pozostaje w rażącej dysproporcji do wartości kontraktu lub przewyższa w sposób oczywisty możliwą do przewidzenia szkodę.
  • skumulowany charakter kar: przy długotrwałych inwestycjach kumulacja kar dziennych za wiele tygodni może przekroczyć ekonomicznie uzasadniony poziom.
  • stosunek kary za opóźnienie do kary za odstąpienie: jeśli kara za samo przekroczenie terminu przewyższa karę za całkowite porzucenie umowy, sąd może uznać to za rażącą dysproporcję.

Jednocześnie ostateczny stopień miarkowania kar umownych z uwagi na ich rażące wygórowanie jest wynikiem subiektywnej oceny sądu rozpoznającego daną sprawę i z reguły nie sposób go przewidzieć przed wydaniem orzeczenia. To oznacza, że wynik sporu zależy nie tylko od faktów, ale i od jakości argumentacji prawnej.

Opóźnienie czy zwłoka: różnica, która zmienia wszystko

Przed sięgnięciem po instytucję miarkowania warto sprawdzić, czy kara w ogóle jest należna. Kodeks cywilny rozróżnia opóźnienie i zwłokę. Opóźnienie to niedochowanie terminu niezawinione. Zwłoka jest zawiniona, czyli termin nie jest dotrzymany z winy tego podmiotu, na którym ciążył obowiązek terminowego wykonania.

Jeśli umowa zastrzega karę wyłącznie za zwłokę, a opóźnienie nastąpiło z przyczyn niezależnych od wykonawcy, kara może w ogóle nie być należna. Zdarza się, że roboty są wykonane w późniejszym terminie z przyczyn leżących po stronie inwestora, przykładowo gdy nie przekazał frontu robót albo gdy dostarczona przez niego dokumentacja okazała się niewystarczająca. W takim przypadku wykonawca powinien kwestionować samą zasadność naliczenia kary, a nie tylko jej wysokość.

W praktyce wiele umów budowlanych używa słowa „opóźnienie” zamiast „zwłoka”, co pozornie poszerza odpowiedzialność wykonawcy. Precyzja językowa w umowie ma tu bezpośrednie przełożenie na ryzyko finansowe.

Jak skutecznie żądać miarkowania: praktyczne wskazówki

Miarkowanie nie następuje automatycznie. Wymaga aktywnego działania po stronie wykonawcy. Co to oznacza w praktyce?

  • Zarzut należy zgłosić w odpowiednim momencie procesowym. W postępowaniu sądowym najczęściej w odpowiedzi na pozew lub w zarzutach od nakazu zapłaty. Spóźniony zarzut sąd może pominąć.
  • Należy wykazać przesłankę. Skuteczne wykazanie przez wykonawcę w toku procesu sądowego braku szkody po stronie inwestora może być utrudnione. Sądy z reguły poszukują punktu odniesienia do oceny stopnia wygórowania zastrzeżonej kary w treści samej umowy. Warto zebrać dokumentację: protokoły zaawansowania robót, korespondencję potwierdzającą okoliczności opóźnienia, wyceny rzeczywistych szkód inwestora.
  • Obok miarkowania warto sprawdzić możliwość potrącenia. Jeśli inwestor potrąca karę z wynagrodzenia, wykonawca może kwestionować zarówno zasadność potrącenia, jak i wysokość kary.
  • W zamówieniach publicznych reguły są surowsze. Miarkowanie kary umownej jest dopuszczalne również w reżimie prawa zamówień publicznych, choć napotyka dodatkowe trudności. Zamawiający, związany przepisami o finansach publicznych, z zasady dochodzi kar w pełnej wysokości. Wykonawca może jednak dochodzić zmniejszenia kary na drodze sądowej, powołując się na przesłanki z art. 484 § 2 k.c., przy czym sądy podchodzą do takich żądań z większą ostrożnością.

Podsumowanie

Kara umowna za opóźnienie w robotach budowlanych to jeden z najczęstszych spornych punktów między wykonawcą a inwestorem. Nie każda naliczona kara jest należna w pełni. Gdy roboty zostały w przeważającej części wykonane lub gdy kara jest rażąco nieproporcjonalna do rzeczywistej szkody, sąd ma narzędzia, żeby ją obniżyć. Warunek: trzeba z tego prawa aktywnie skorzystać, w odpowiednim czasie i z odpowiednio przygotowaną argumentacją.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie. Jeżeli inwestor potrąca z Twojego wynagrodzenia karę umowną za opóźnienie i chcesz ocenić, czy masz podstawy do jej zakwestionowania lub żądania miarkowania, napisz do nas: biuro@praevia.pl, tel. 514 383 268.

Masz podobny problem w swojej inwestycji? Skontaktuj się z nami: biuro@praevia.pl, tel. 514 383 268. Więcej informacji: https://praevia.pl/

Udostępnij na: