Radca Prawny Pruszcz Gdański | Praevia

Czy w zamówieniach publicznych zawsze wygrywa najniższa cena?

Czy w zamówieniach publicznych zawsze wygrywa najniższa cena?

To jedno z najczęściej powtarzanych zdań o rynku zamówień publicznych. Pada na spotkaniach handlowych, w rozmowach z zarządami i w komentarzach pod przetargami: „Nie ma sensu startować – i tak wygra najtańszy”.
Tyle że… to nie jest prawda. I warto to powiedzieć wprost.

Cena jest ważna, ale nie jedyna.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami zamówienia publiczne nie muszą  i bardzo często nie są rozstrzygane wyłącznie na podstawie ceny. Zamawiający mają prawo stosować kryteria pozacenowe, takie jak m.in.:

  • jakość i parametry techniczne,
  • doświadczenie zespołu,
  • termin realizacji,
  • warunki serwisu i gwarancji,
  • koszty eksploatacji w całym cyklu życia produktu lub usługi.

W praktyce oznacza to, że oferta droższa może wygrać, jeśli daje zamawiającemu większą wartość.

Kilka lat temu w jednym z przetargów na usługi IT dla instytucji publicznej cena stanowiła 60% oceny, a pozostałe 40% obejmowało m.in. doświadczenie zespołu oraz sposób organizacji wsparcia po wdrożeniu.

Najtańsza oferta była o kilkanaście procent niższa od konkurencji. Nie wygrała.
Zamawiający wybrał droższego wykonawcę, który zaproponował:

  • doświadczony, imiennie wskazany zespół,
  • krótszy czas reakcji serwisowej,
  • rozwiązania ograniczające ryzyko przestojów w przyszłości.

Decyzja była w pełni zgodna z kryteriami przetargu i, co ważne, racjonalna ekonomicznie, bo uwzględniała nie tylko koszt zakupu, ale też późniejsze funkcjonowanie systemu.

„Najniższa cena” ≠ „najlepsza oferta”

Prawo zamówień publicznych opiera się na zasadzie najkorzystniejszej ekonomicznie oferty, a nie „najtańszej”.

To istotna różnica, którą wciąż zbyt wielu wykonawców ignoruje, rezygnując z udziału w postępowaniu jeszcze przed analizą dokumentacji.

Dlaczego mit najniższej ceny wciąż żyje?

Bo przez lata wiele zamówień faktycznie opierało się wyłącznie na cenie, często z ostrożności zamawiających. Dziś podejście się zmienia, a rynek (po obu stronach) jest coraz bardziej świadomy, że najniższa cena często generuje najwyższe problemy na etapie realizacji.

Co to oznacza dla wykonawców?

👉 Nie rezygnuj z przetargu tylko dlatego, że nie jesteś najtańszy.

Zamiast tego:

  • dokładnie analizuj kryteria oceny ofert,
  • pokazuj jakość i realną wartość swojej propozycji,
  • opisuj korzyści językiem potrzeb zamawiającego, a nie własnych przewag,
  • traktuj ofertę jako narzędzie strategiczne, nie tylko formularz do wypełnienia.

Jeśli:

  • wciąż omijasz przetargi, bo „i tak wygra najtańszy”,
  • startujesz, ale regularnie przegrywasz mimo dobrych realizacji,
  • chcesz lepiej wykorzystywać kryteria pozacenowe w ofertach,

👉  napisz do mnie: biuro@praevia.pl lub zadzwoń: 514-383268
Chętnie podzielę się doświadczeniem i pokażę, gdzie w praktyce „uciekają” punkty w ofertach.

Bo w zamówieniach publicznych nie zawsze wygrywa najniższa cena — wygrywa oferta najlepiej przygotowana.

Udostępnij na: